Tabliczka „obiekt monitorowany” wygląda na drobiazg. W praktyce pracuje na bezpieczeństwo obiektu dwadzieścia cztery godziny na dobę, zanim jeszcze ktokolwiek spojrzy w kamerę. W Nowym Dworze Mazowieckim oznakowaliśmy monitorowany obiekt zgodnie z wymogami i sztuką.
Efekt prewencyjny
Większość incydentów to nie zaplanowane włamania, tylko okazje. Ktoś próbuje klamki, zagląda na zaplecze, sprawdza, czy nikt nie patrzy. Wyraźna informacja o monitoringu przerywa ten scenariusz na starcie. Statystyki obiektów po oznakowaniu pokazują spadek liczby takich zdarzeń, bo ryzyko przestaje się opłacać.
Obowiązek, o którym się zapomina
Monitoring wizyjny to przetwarzanie danych osobowych. RODO wymaga, żeby osoba wchodząca w zasięg kamer została o tym poinformowana, zanim się w nim znajdzie. Tablica przy wejściu z informacją o administratorze danych załatwia obowiązek informacyjny. Brak oznakowania to ryzyko prawne dla właściciela obiektu, zupełnie niepotrzebne, skoro rozwiązanie kosztuje tyle, co kilka tablic.
Klienci pytają głównie o kamery, a o tablicach myślą na końcu albo wcale. A to działa jak pas bezpieczeństwa. Tani element, który robi różnicę, zanim cokolwiek się wydarzy.
Mariusz Nowakowski, specjalista ds. zabezpieczeń
Jak oznakowaliśmy obiekt
Tablice stanęły przy każdym wejściu na teren, w miejscach widocznych przed przekroczeniem granicy obiektu. Treść zawiera informację o monitoringu i administratorze danych, zgodnie z wymogami RODO.
Masz monitoring, ale obiekt nie jest oznakowany? Pomożemy to uporządkować. Sprawdź też pełną ofertę monitoringu.