W zakładzie produkcyjnym w Nowym Dworze Mazowieckim wdrożyliśmy przejście oparte na bramkach obrotowych CAME i kontroli dostępu Roger. Od dnia uruchomienia każda obecność na terenie zakładu rejestruje się sama, bez list, podpisów i pilnowania.
Jak pracownik przechodzi przez bramkę
Przykłada kartę do czytnika, bramka zwalnia obrót, system zapisuje godzinę i kierunek przejścia. Całość trwa dwie sekundy i działa identycznie przy wejściu oraz wyjściu. Osoba bez uprawnień karty nie przejdzie, a próba zostaje odnotowana.
Co z tego ma firma
- gotowe raporty czasu pracy zamiast ręcznego liczenia,
- bieżąca liczba osób na obiekcie, dostępna od ręki,
- lista obecnych do odprawy przy ewakuacji,
- koniec wątpliwości przy spornych nadgodzinach.
Przy ewakuacji kierownik nie zgaduje, ile osób zostało w hali, tylko patrzy na ekran. Dla mnie to najważniejsza funkcja tego systemu, choć klienci kupują go zwykle dla raportów czasu pracy.
Mariusz Nowakowski, specjalista ds. zabezpieczeń
Dlaczego bramki obrotowe, a nie sam czytnik przy drzwiach
Czytnik przy zwykłych drzwiach rejestruje kartę, ale nie pilnuje, ile osób przeszło. Jedna osoba odbija, trzy wchodzą. Bramka obrotowa przepuszcza dokładnie jedną osobę na jedno odbicie, więc dane w systemie odpowiadają rzeczywistości. Przy rejestracji czasu pracy i bezpieczeństwie ta różnica jest zasadnicza.
Najczęstsze pytania
Co się dzieje, gdy pracownik zgubi kartę?
Kartę blokuje się w systemie jednym kliknięciem i wydaje nową. Zgubiona przestaje działać natychmiast.
Czy system obsłuży kilka zmian i podwykonawców?
Tak, uprawnienia nadaje się grupowo i czasowo. Podwykonawca może mieć dostęp tylko w określone dni i godziny.
Prowadzisz zakład na Mazowszu i chcesz uporządkować wejścia? Porozmawiajmy. Zobacz też stronę kontroli dostępu.

